Jeśli kochasz dzieci, nie pal śmieci!

Spalanie śmieci w przydomowych paleniskach to jedna z głównych przyczyn sezonowego pogarszania się stanu powietrza.
Przy spalaniu odpadów w niskich temperaturach (od 200 do 500 stopni C) – a takie panują w domowych piecach – do atmosfery uwalniane są toksyczne związki. Zwiększa się emisja pyłów i węglowodorów aromatycznych (w tym benzenu), tlenku węgla (trujący dla ludzi i zwierząt), cyjanowodoru, dwutlenku siarki, chlorowodoru. Dym zawiera również metale ciężkie (np. kadm, nikiel, ołów, rtęć, które odkładając się w glebie powodują szkodliwe następstwa dla zdrowia człowieka), a także rakotwórcze związki zwane dioksynami i furanami.
Proceder ten wywołuje katastrofalne skutki dla naszego zdrowia – podczas spalania odpadów powstają szkodliwe związki chemiczne powodujące liczne choroby, zwłaszcza u dzieci. Atakowany jest m.in. układ oddechowy – pojawiają się kaszel i duszności, mogą też wystąpić reakcje alergiczne na skórze.
Szczególnie niebezpieczne dla zdrowia są powstające przy spalaniu tworzyw sztucznych rakotwórcze i toksyczne związki chemiczne zwane dioksynami. Toksyczny wpływ na zdrowie może objawić się dopiero po wielu latach np. w postaci chorób nowotworowych. Toksyny uwalniane z dymem do powietrza prócz tego, że dostają się do dróg oddechowych, opadają również na glebę zanieczyszczając warzywa w przydomowych ogródkach i dostają się do wód gruntowych pogarszając ich jakość. 
Spalając różnego rodzaju odpady z tworzyw sztucznych powodujemy przenikanie dioksyn do naszego otoczenia, wsiąkanie ich w ściany domów, w glebę, organizmy ludzi i zwierząt. Najbardziej zagrożeni są ci, którzy przebywają najbliżej źródła skażenia, a więc osoby, które w sposób „oszczędny” pozbywają się odpadów i ich najbliżsi sąsiedzi. Osoby spalające w swoich piecach lub w ogniskach tworzywa sztuczne oprócz tego, że narażają zdrowie swoje, bliskich i sąsiadów, łamią prawo.

W Polsce obowiązuje ustawowy zakaz spalania odpadów w urządzeniach do tego nie przystosowanych. Jasno precyzuje ten przepis ustawa o odpadach z 27 kwietnia 2001 r. z późniejszymi zmianami „kto wbrew zakazowi termicznie przekształca odpady poza spalarniami lub współspalarniami podlega karze aresztu albo grzywny”.

Uświadomienie sobie jak bardzo szkodliwe jest wprowadzanie do atmosfery substancji pochodzących ze spalania odpadów w nie przystosowanych do tego urządzeniach, ostrzeżenie innych, może nas wszystkich uchronić przed najgorszym – zachorowaniem na nieuleczalną chorobę.

Korzyści finansowe w postaci oszczędności na paliwie w ciągu roku lub kosztów wywozu odpadów są tylko pozorne, gdyż koszty leczenia np. astmy spowodowanej zanieczyszczeniem powietrza wynoszą ponad 7 000 zł rocznie. To znacznie więcej niż koszty opalania domu gazem ziemnym.
Dlatego apelujemy: Kochasz dzieci nie pal śmieci !

WAŻNE!

Spalanie w piecach domowych śmieci powoduje osadzanie się tak zwanej sadzy mokrej w przewodach kominowych, a jej nadmiar może spowodować zapalenie się przewodu kominowego i przyczynić się do pożaru domu.
Piece domowe nie są przystosowane do spalania śmieci. Spalanie odbywa się w nich przy zbyt niskiej temperaturze, co powoduje wytwarzanie szkodliwych substancji gazowych.
Spalanie plastikowych butelek, folii, różnego rodzaju tworzyw sztucznych oraz śmieci niesie za sobą ogromne zagrożenie dla środowiska naturalnego, a przede wszystkim dla zdrowia ludzi. Spalanie powoduje emitowane do atmosfery bardzo szkodliwych dla naszego organizmu gazów i pyłów w tym tlenku węgla i metali ciężkich.
Spalając 1 kg odpadów polichlorku winylu - popularnego PCV, z którego wykonane są wykładziny, butelki, otoczki kabli, folie, wytwarzamy aż 280 litrów chlorowodoru, który w połączeniu z parą wodną tworzy kwas solny.
Pyły odkładając się w glebie powodują szkodliwe dla zdrowia człowieka zanieczyszczenie metalami ciężkimi, rakotwórcze dioksyny które są najbardziej trującymi chemicznymi syntetykami znanymi człowiekowi, tlenek węgla – trujący dla ludzi i zwierząt, tlenki azotu (NOx) – powodujący podrażnienia, a nawet uszkodzenia płuc.
1 kg poliuretanów, występujących m.in. w gąbkach, uszczelkach czy podeszwach po spaleniu daje 30 do 50 litrów cyjanowodoru, czyli tzw. kwasu pruskiego, a więc jednej z najsilniejszych trucizn.
Podczas spalania odpadów w paleniskach domowych jest emitowanych ponad 700 razy więcej dioksyn niż podczas spalania odpadów w profesjonalnej spalarni.
Powstające podczas spalania plastików dioksyny są związkami chemicznymi, które nawet w śladowych ilościach są niebezpieczne – są one 10 tys. razy bardziej trujące od cyjanku potasu jak np. TCDD - najsilniejsza z dioksyn. Związki te są rakotwórcze, działają mutagennie, naruszają strukturę kodu genetycznego, obniżają odporność immunologiczną, osłabiają proces wzrostu i powodują zaburzenia neurologiczne i hormonalne, powodują poronienia i wysypki alergiczne. Toksyczne działanie tych związków polega na powolnym uszkadzaniu wielu narządów wewnętrznych tj. wątroba, nerki, rdzeń kręgowy i kora mózgowa.
Wytwarzane podczas spalania plastików dioksyny opadają na glebę, pola uprawne i wodę, przedostają się do wód gruntowych, a tym samym do łańcucha pokarmowego. Stwierdzono, że ponad 50% dioksyn przenika do naszego organizmu z pożywieniem, głównie w postaci produktów mięsnych, mleczarskich i ryb.
Spalanie wilgotnych odpadów grozi zatkaniem przez mokrą sadzę przewodów kominowych. Skutek? Cofa się tlenek węgla i może dojść do zatrucia. Problem jest bardzo poważny, bo co roku z różnych przyczyn według środowisk kominiarskich dochodzi do zaczadzenia od 600 do 1000 razy w okresie grzewczym.


Naprawdę nie musimy zatruwać naszego otoczenia, tym bardziej, że butelki plastikowe, jak inne odpady są wywożone z naszych posesji przez firmy wywozowe, prowadzące działalność w tym zakresie. Wystarczy je tylko zbierać do przeznaczonych na ten cel pojemników.

ZANIM SPALISZ ŚMIECI, POMYŚL O SWOIM ZDROWIU !

Materiały źródłowe:

http://www.fundacjaarka.pl/program/nie_trujcie
http://www.niepalsmieci.pl/
http://www.tygodnik7dni.pl/