Zenon Adamczewski urodził się 29.11.1923 r. w Boguniewie. W czasie II wojny światowej brał udział w walkach z okupantem i jako żołnierz Armii Krajowej służył w 5 Pułku Strzelców Podhalańskich. Ukończył Gimnazjum Leśne w Margoninie, a następnie studia leśne w Poznaniu oraz pedagogiczne w Warszawie. Do Sośni przybył z rodziną w 1961 roku. W latach 1967-1975 pełnił funkcję dyrektora Technikum Leśnego w Mojej Woli.

Pewnie mało kto wie, iż bardzo lubił majsterkować- sam wykonał meble ogrodowe, zbijał też ule dla pszczół. Prawdziwą jego pasją było pszczelarstwo, dumą napawał go miód z własnej pasieki, którym nader często obdarowywał gości i znajomych. Kochał przyrodę i z pewnością można powiedzieć, że był leśnikiem z powołania. Jako prezes Związku Kombatantów wielokrotnie wspomagał członków Koła, starając się im o różnego rodzaju świadczenia. Odwiedzał w domach swych starszych i schorowanych towarzyszy broni. Kombatanci, którzy zwrócili się do niego o pomoc, nigdy nie odeszli bez niczego, zawsze starał się, aby wszystkie sprawy były załatwione pozytywnie.

Przede wszystkim był patriotą. Ten patriotyzm starał się krzewić wśród młodzieży szkolnej podczas spotkań czy też ważnych akademii. Sam był współorganizatorem uroczystości patriotycznych, to on doprowadził do spotkania byłych partyzantów 5 Pułku Strzelców Podhalańskich AK, z którymi był związany w czasie II wojny. Niepodważalną wartością była dla niego rodzina i szacunek dla rodzinnych korzeni, dlatego też zorganizował trzy zjazdy rodzinne ( w 1987 r., w 2001 r. i w 2011 r.) potomnych Jakuba i Marii Adamczewskich. Za swą działalność został wyróżniony wieloma odznaczeniami, w tym m.in. za zasługi dla kraju otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Jego postawa i wieloletnia działalność na rzecz lokalnej społeczności zaowocowała wyróżnieniem i przyznaniem przez Radę Gminy Sośnie statuetki „Zasłużony dla Gminy Sośnie”.

Dziś wspominany jest jako doskonały pedagog, wychowawca wielu pokoleń polskich leśników. Miał bardzo dobry kontakt z młodzieżą, potrafił rozwijać zainteresowania i pasje czego potwierdzeniem jest fakt, iż wychowankowie Technikum Leśnego w Mojej Woli w samych superlatywach wspominają swojego profesora. Na sercu leżał mu los młodzieży i sam bardzo ubolewał nad faktem, iż uczniowie Technikum Leśnego w Mojej Woli będą musieli zaadaptować się do życia internatowego, obowiązujących regulaminów, kształtowania stosunków koleżeńskich (…) czy dojeżdżać rowerami z odległych nawet ponad 10 km wiosek niezależnie od pory roku, kaprysów pogody i stanu rozjeżdżanych ciężkim sprzętem dróg.

( „Technikum Leśne Moja Wola 68' " ).

Podkreślić należy, że był człowiekiem wszechstronnym: władał łaciną, językiem rosyjskim, niemieckim, francuskim i angielskim. Pan Zenon Adamczewski posiadał bogaty księgozbiór, sam bardzo dużo czytał i to do samego końca. Wśród lektur były poważne dzieła, ale też gazety naukowe, wojenne, pociągały go wszelkie nowinki techniczne oraz biografie. Sam też posiadał talent pisarski. Swoje wspomnienia zawarł w książkach pt.: „Sołtys Boguniewski” oraz „W Czermnej i okolicy”. Z inicjatywy Zenona Adamczewskiego, który zasiadał w zespole redakcyjnym, wydana została książka opisująca okres funkcjonowania Technikum Leśnego w Mojej Woli pod jakże wymownym tytułem „Nauka nie poszła w las”. Wiem, że zbierał materiały do kolejnych książek i w planach miał następne publikacje, które niestety nie doszły do skutku. Przymierzał się do napisania książki o swojej drugiej, małej ojczyźnie, tej, z którą był związany od 1961 roku - Gminie Sośnie.

Jako żołnierz AK nosił pseudonim „Włóczęga”, taką niespokojną duszą pozostał do ostatnich dni swojego życia. Bardzo dużo podróżował, odbył podróż na Florydę, Alaskę, zwiedził Europę, a Polskę zjeździł wzdłuż i wszerz. Wnuczka Karolina Adamczewska wspomina jak z tych podróży przywoził do domu rzadkie okazy roślin i różne nasiona, które potem wysiewał w przydomowym inspekcie, doglądał i cieszył się jak rosły. W ostatnim tygodniach swojego życia nie miał już siły na piesze wycieczki do pobliskiego lasu, które dawały mu tak wiele radości. Odszedł od nas 10 grudnia 2014 r.

Liczny udział mieszkańców gminy, wychowanków Technikum Leśnego w Mojej Woli, pocztów sztandarowych, delegacji w uroczystości pogrzebowej potwierdziły, iż odszedł od nas człowiek o wielkiej mądrości życiowej, wysokiej kulturze osobistej, człowiek nader uczciwy i szlachetny.


28 czerwca 2012 r. na sesji Rady Gminy odbyło się uroczyste wręczenie statuetki „Zasłużony dla Gminy Sośnie” Panu Zenonowi Adamczewskiemu. Nadania dokonał Wójt Gminy Sośnie Pan Krzysztof Bochen, przewodniczący Rady Gminy Pan Ryszard Nowak oraz Przewodniczący Komisji Oświaty Pan Adam Harlak. Podziękowania oraz życzenia złożyła również Pani dyrektor Zespołu Szkół w Pawłowie oraz dzieci Szkoły Podstawowej w Cieszynie.